Sprawa, o której w ostatnim czasie mówi się wiele wśród społeczeństwa, oraz stosunkowo nie wiele w publicznej, ogarniętej zachwytem nad kapitalnie zmarnowanymi środkami przy organizacji głupawego referendum telewizji dzieli stronę lewą i prawą, prowokując często nie mające nic z kulturą wspólnego zawiłe dyskusje, a nawet rękoczyny. Credo całego zamieszania jest to, jak bardzo sytuacja ta pokazuje brak polskości w Polakach- niegdyś obywateli potęgi europejskiej, dziś obywateli tworu multi-kulti bez poszanowania żadnych tradycji narodowych, potencjału ludzkości polskiej, a przede wszystkim bez szacunku dla przodków którzy walczyli o to, żeby Polska była Polską- nie ośrodkiem wypoczynkowym dla ludzi bez poczucia patriotyzmu i chęci żerowania na zasobach innych krajów.
Wszechobecne slogany lewej strony mocy krzyczą do nas, o obowiązku niesienia pomocy, o wyzbyciu się ksenofobii i rasizmu. Rozważanie słuszności tych racji powinniśmy przede wszystkim rozpocząć od wyjaśnienia sobie pojęcia słowa pomoc. Według definicji słownikowych pomoc jest działaniem zmierzającym do poprawienia czyjejś sytuacji, udzieleniem wsparcia. Najważniejszą rzeczą którą należy zaznaczyć w definiowaniu tejże czynności, o którą nawołują zwolennicy islamizacji europy (bo jakby nie patrzeć większość imigrantów to osoby pochodzenia muzułmańskiego, ale kto by przejmował się choćby życiem, a raczej utratą tego życia przez 10 letnie dziecko trafione siekierą w głowę, bo socjal był zbyt mały dla wyznawcy tak chwalebnej wiary) jest fakt iż nieodłączną składową tego słowa są bezinteresowność i dobrowolność. Czy jeżeli wspomagasz schroniska dla zwierząt z zarządzenia burmistrza to jest to obowiązek mieszkańca gminy czy pomoc z odruchu ludzkiego serca? Porównywanie tych dwóch sytuacji jest oczywiście o tyle kuriozalne, że psy którym ofiarujesz koce na zimę, lub odrobinę ciepła pod postacią gestów w większości radośnie pomerdają ogonkiem, natomiast imigranci zdemolują twoje miasto, okradną twoje gospodarstwo domowe, zabiorą miejsca pracy i przy okazji zgwałcą twoją córkę, bo jest niewierna.
Na poparcie mocnych słów tym razem prawa strona mocy nie musi szukać skrajnych nierealnych przypadków, bo dowodów na obalenie poprawności politycznej w tej sprawie jest mnóstwo. Zaczęło się "całkiem niewinnie" od naruszenia nietykalności cielesnej i przymusu do czynności seksualnych szefowej obozu dla uchodźców w Fiugii we Włoszech. Obóz dla uchodźców jak sama nazwa wskazuje powinien być azylem dla osób, które zostały zmuszone do opuszczenia swojej ojczyzny i w związku z tym przyjęte na teren innego kraju winny dostosować się do panującego w nim prawa. Być może mało wiem o mentalności kraju w kształcie buta, ale nie wydaje mi się, aby wprowadzono tam ostatnimi czasy dobrowolność w zakresie bezprawnych aktów seksualnych na dodatek połączonych z burdami i demolką. Kolejnych sytuacji aż żal przytaczać, ponieważ z dnia na dzień ukazują one jedynie fakt, że nasza władza cierpi na tzw. "pomroczność jasną", lub odłączono im wszelkie źródła informacji skoro wmawia się nam, że przybycie imigrantów na nasze ziemie ubogaci polską kulturę i gospodarkę- chyba w zakresie tworzenia poradników dla chuliganów i gwałcicieli, nie wspominając o zoofilach.
Oceniając tę sprawę warto również sięgnąć po wskaźniki demograficzne, z których jednoznacznie wynika, że ponad 70% imigrantów to mężczyźni w młodym wieku. Być może, moje militarne powiązania wpływają na kształt światopoglądu, ale wydaje mi się, że pierwszą i najliczniejszą część tego przedsięwzięcia powinny stanowić kobiety, dzieci i osoby starsze. Mój nacjonalistyczny umysł nie potrafi zrozumieć, jak można porzucić swój kraj kiedy najbardziej Cię potrzebuje i uciec jak szczur w celu wyzyskiwania innych narodów, które na swoją obecną sytuację pracowały przez wieki.
Podsumowując i sięgając po dane statystyczne Polacy chcą pomóc imigrantom. Sięgając do początku tej wypowiedzi powinniśmy udzielić wsparcia i dążyć do poprawy sytuacji imigrantów napływających do Europy. Wsparciem tym na pewno nie jest autodestrukcja własnego kraju, polegająca na przyjęciu znacznej ilości ludzi mających inne wzorce kulturowe, poziom rozwinięcia cywilizacji i podejście godne pożałowania. Zgodnie z wolą większości obywateli naszego kraju nie można nazwać tego pomocą, a przymusem opatrzonym groźbami. Smutnym przymusem ze strony UE, którego skutki mogą doprowadzić do tego, że sami w swoim kraju będziemy czuć się obcymi ludźmi.
Chcesz pokazać swoje odmienne zdanie, nie zgadzasz się na taki obrót sytuacji? Dołącz do ONRu 12 września w Warszawie! O 16 rusza manifestacja, podczas której walczyć będziemy o prawo do spokojnego bytu w polskiej Polsce. Nie może Cię zabraknąć- nie pozwólmy na islamizację europy pod przykrywką prześladowań.
LINK DO WYDARZENIA: https://www.facebook.com/events/1487457864881242/

To wszystko to bardzo ciężki temat!
OdpowiedzUsuńCzy mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście: Mój Blog - klik! Bylabym bardzo wdzięczna! :)